piątek, 4 września 2015

Szybcy i niekoniecznie wściekli

Ostatnie wspomnienia z wakacji. W przyszłym tygodniu już tylko tematy komiksowe...

YOKOHAMA JAPFEST czyli FESTIWAL JAPOŃSKIEJ MOTORYZACJI, impreza dla fanów ścigaczy z kraju kwitnącej wiśni. Tegoroczny odbył się na Torze Rakietowa we Wrocławiu, w dniach 24-26 lipca. Ja też tam byłem i gumy paliłem :)

Na festyn zjechało kilkaset skośnookich bryk. Nie sposób na blogu pokazać je wszystkie. Dlatego przedstawiam najbardziej, moim zdaniem, urocze...








...to mój faworyt :)

Pierwsza atrakcja - TimeAttack, czyli zawody w pokonywaniu toru na czas.




Dla podniesienia temperatury i ciśnienia, niekoniecznie w oponach :), organizowano, w przerwach między wyścigami, pokazy sexy Car Wash. Sesje gromadziły tłumy, a prowadzone były rzetelnie, przy "dźwiękach muzyki", przez słynne JAPFEST GIRLS. Bryki po takich zabiegach były naprawdę czyściuuutkie :)




...ale niektórzy się nudzili :(

Wreszcie nadeszła pora na DRIFT BATTLE, czyli po naszemu "palenie gumy" :)





...uwielbiam zapach smażonego kauczuku o poranku :)

Jeszcze tylko spotkanie z miss festiwalu.


"...ona tańczy dla mnie" :)

...i czas wracać do domu :)



Na koniec... autoportret po trawie :)