niedziela, 14 września 2014

MFKiG 2014 - strefa targowa

Pojawiło się info o targach na stronie festiwalowej. Fajnie :) Tylko trochę mało. Moim zdaniem informacji dla wystawców i uczestników powinno być znacznie więcej. Ponadto, podanej w bardziej atrakcyjnej formie. W ubiegłym roku robiłem to chyba lepiej (zobaczcie w zakładce historia). Nie mówiąc już o tym, że informacje zamieściłem dużo wcześniej przed imprezą.

Ale strona festiwalowa wykuwa się od nowa. Na razie nie powala. Być może jednak, Wrak trzyma jakieś asy w rękawie.

I jeszcze ten obrzydliwy plakat. Niestety, widziałem wydruk w wersji 3D. Zaiste, trójwymiar jest cierpliwy. Nie będę się nad nim pastwił, bo już ktoś odpowiednio skomentował to "artystyczne wypróżnienie" na fejsie. Osobliwa grafika doskonale wpisuje się w tradycję plakatów festiwalowych z lat ubiegłych (z nielicznymi niestety wyjątkami). Mam nadzieję, że nigdy nie poznam autora tego dzieła.

Wróćmy jednak do strefy targowej. Jak już wspomniałem, część stoisk w stosunku do planu z ubiegłego roku zmieni lokalizację. Niektórzy wystawcy pojawią się w odpowiednio wyposażonych w zabudowę targową szatniach Atlas Areny. Są to bardzo dobre miejsca do handlu. Blisko wejścia głównego, w komunikacyjnym ciągu. Wszak każdy wystawca marzy o tym, by znaleźć się jak najbliżej uczestników imprezy. Dlatego na festiwalu powinny być stoiska piętrowe :) I wszystkie przy wejściu.

A teraz, mała dygresja o kumoterstwie. Tak bowiem określą ziomale z komiksowego getta zasady przyznawania przeze mnie przestrzeni targowej niektórym wystawcom. Zawsze najlepsze miejsce ma Egmont. Nie tylko dla tego, że wynajmuje duże stoisko. A takie właśnie mają pierwszeństwo, ze względu na małą ilość większej powierzchni, jaką oferują korytarze hali widowiskowej. Wydawnictwo Egmont towarzyszy festiwalowi od lat. Było pierwszym dużym wystawcą na giełdzie komiksowej. Często też wspomagało organizatorów łódzkiej imprezy. I z tego powodu należy mu się specjalne traktowanie. Natomiast Multiversum i Centrum Komiksu, to największe stoiska festiwalu. Trudno byłoby mi znaleźć dla tych firm inną, odpowiednią przestrzeń w korytarzach Areny.

Michał (hm) Anioł zasugerował, aby obszar hali, który zajmują targi, podzielić na strefy. Bardziej atrakcyjne handlowo byłyby droższe. A co by się stało, gdyby większość wystawców chciała stoisko w strefie zero? Licytacja?

Ja nie wierzę w pogodę dla bogaczy. Wolę własne zasady.